sobota, 3 października 2015

Śpiąca Królewna

Za siedmioma górami, lasami w pięknym zamku, mieszkali sobie król i królowa. Bardzo długo starali się o dziecko, aż wreszcie, los uszczęśliwił ich małą córeczką. Zaprosili na chrzest jako matki chrzestne siedem dobrych wróżek.
Para królewska przygotowała najlepszą zastawę i odbywała się uczta, ale nagle okrzyki zadowolenia przerwało wejście ósmej wróżki... Zapomniano jej zaprosić. 
Przyjęto ją jednak serdecznie i dla niej znalazło się miejsce. Teraz wróżki przekazywały po kolei dary małej królewnie- urodę, mądrość, piękny głos, miłą powierzchowność, wdzięk, czar osobisty, spryt, dowcip, humor. Jednak nagle podeszła nieproszona wróżka to powiedziała ,że te dary będą jej służyły tylko 15 lat, bo w tym wieku dziewczyna umrze przekłuwszy się igłą wrzeciona. Wszyscy strasznie sie przestraszyli.Było jednak jedno rozwiązanie z tej opresji. Wszyscy poczekali aż zła wróżka opuści pałac i wtedy jedna dobra wróżka złagodziła klątwę złej przepowiedni, królewna nie umrze, ale zaśnie na 100 lat dopóki nie obudzi jej królewicz.
Po tym wróżki zniknęły, a rodzice, król i królowa postanowili zniszczyć wszystkie wrzeciona w ich królestwie. 
Król wydał edykt, w którym zabraniał posiadania wrzecion, bo para królewska chciała odwrócić przepowiednię. Jednak na nic się to nie zdało, bo na wieży zamku pozostało jedno wrzeciono starej kobiety, która nie usłyszała o zakazie... Minęło 15 lat, ale pewnego dnia król i królowa wyjechali, a opiekunka dziewczynki zasnęła, wtedy zaciekawiona królewna weszła do wieży i tam ukłuła się wrzecionem. 
Zjawili się jej rodzice i wtedy dobra wróżka uśpiła cały zamek, a wokół niego wyrosła gęsta roślinność, która go ukryła. Minęło 100 lat i przejeżdżała tamtędy królewicz, któremu opowiadano o śpiącej królewnie. Zaciekawiony postanowił udać się na zamek, jakże zdziwiony był że wokół zamku rośnie tyle niebezpiecznej roślinności... Usiadł na kamieniu i zaczął rozmyślać co zrobić w takiej sytuacji... Myślał, myślał i nic nie wymyślił... Po chwili wstał odwrócił się na pięcie i wyruszył w droge powrotną do swojego domu z pretekstem że mu się nie chce przechodzić przez tę gęstą i niebezpieczną roślinność. Po paru dniach wrócił do domu i opowiedział rodzicom co tam zobaczył, rodzice byli na niego strasznie źli, że po raz kolejny lenistwo syna nie przyniosło nic dobrego...
A królewna dalej leżała na łożu i czekała... Po trzech latach kolejny książę odważył się iść do zamku. Udało mu się przebić przez całą roślinność. Wszedł na najwyższą wieżę zamku gdzie była dziewczyna. Wszedł do komnaty, a to co tam zobaczył siadło mocno na jego psychice...
Z królewny zostały same kości.... Książę spóźnił się całe trzy lata... Wszyscy w zamku również umarli... Książę wrócił do domu cały załamany i w kiepskim stanie psychicznym... Po paru dniach popełnił samobójstwo, nie mógł wymazać z pamięci tego dnia... Prześladował go nawet w snach...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję, że chociaż trochę sie podoba :) 
Posty będe pisała raz w tygodniu, w piątki lub soboty. 
Jeśli przeczytałeś i ci się spodobał pozostaw po sobie ślad :)
Natka :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz